wtorek, 10 lipca 2012


hej, hej :) poniedziałek był cudowny! rowery z Anką, wygon, przez las do Okocimia, Okocim, Brzesko, mcDonald, fontanna, lody, po drodze 4 zaliczone sklepy w poszukiwaniu schłodzonej niegazowanej wody, powrót przez Sterkowiec, Jadowniki, Maszkienice, Wolę, Dębno, Porąbkę i cel: Doły :)

choć boli mnie tyłek, nogi jeszcze nie, (ale poobijane są), to dziękuję Ci bardzo za ten mile spędzony czas :*
ii tak tego nie czytasz, ale cooo tam :d

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz