sobota, 25 lutego 2012

w domu -,-

taak, jestem juz w domu -,-

podsumuję ten tydzien:
do Bartusia wyjechałam w tamten piątek, bez problemów zajechałam autobusem do Trn, z tamtąd miała odebrać mnie ciocia, niestety cioci coś wypadło mi musiałam trochę dłużej czekać..
pochodziłam sobie po Świcie, weszłam na chwilkę do Rossmanka z myślą, że zakupie sobie jakiś lakier do paznokci.. wyszło tak, że kupiłam tylko pilniczek. ;x
okazało sie, ze jakis dziadoski -,-
a lakier żaden mi sie nie spodobał ;d
pozniej przyjechala ciocia, wsiadłam do samochodu i pojechałyśmy gdzieś tam na miasto,
bo miała jakieś załatwienia..

codziennie z Bartkiem siedziałam do 4 nad ranem albo i później, a potem spaliśmy do 13 albo i 15 ;d
było miłoooo ♥ ahh ;)
codziennie jadłam po szklance NUTELLI♥
mmm ;))
o kurde, było bosko ;dd
w czwartek byliśmy na basenie ;x
oh. ah ;p
miałbyć jeszcze wyjazd na łyżwy ale coś nie wypaliło -,-

_______

kurdee no, było tego więcej to sie usunelo -,-


ide spać, jak bd miała wene to dopisze reszte.
byee♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz